Mit o puchatym piórze

Marzą Wam się piękne, długie, wielkie pióra pawia, łabędzia, gęsi – do pisania? Zainspirowały Was kadry z filmów czy też ilustracje w bajkach, na których pisarz zamacza w kałamarzu bajecznie puchate pióro?

Cóż, zarówno w jednym, jak i drugim przypadku – jest to najprawdopodobniej fikcja. Przenieśmy się na chwilę do źródeł ikonograficznych, przedstawiających skrybę przy pracy:

Ezdreasz przy pracy, Kodeks Amiatyński, VIII w. (źródło:https://en.wikipedia.org/wiki/Scriptorium)
Jean Miélot przy pracy (najprawdopodobniej „Miracles de Nostre Dame„), II połowa XV w.  (źródło: https://en.wikipedia.org/wiki/Jean_Miélot#/media/File:Escribano.jpg)
Erazm z Rotterdamu, Arbrecht Dürer, 1526 r.
(źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:ErasumsDurer.jpg)

Krótkie, przycięte rysiki w dłoniach, to właśnie najpewniej pióra. Pozbawione lotek, o wygodnej długości, przygotowane do pracy.

Przy starszych przedstawieniach warto przyjrzeć się narzędziom trzymanym przez mnicha przy pracy. W średniowiecznym skryptorium rozporządzano różnymi zadaniami na różnych stanowiskach pracy i czasem można pomylić nóż do przycinania karty z rysikiem do pisania 😉

A teraz, jak wygląda to w filmach:

kadr z: „Harry Potter i Książę Półkrwi”, Warner Bros, 2009

W całej serii HP znajdziemy mnóstwo przykładów pisania piórem. W końcu wszyscy czarodzieje ich używają! Co ciekawe, pióra nie wyglądają nawet na przycięte… ale może się mylę?

kadr z: „Zakochany Szekspir”, Miramax, 1998

Miło się ogląda ten film… oczywiście, ze względu na pióra…! W słoiku na biurku tego artysty słowa jest co prawda kilka różnych, ale w tym kadrze jest akurat ładnie przycięte, przygotowane narzędzie do pisania. Miłe zaskoczenie! (Chociaż… trzeba uważać z tą długością, bo można sobie wybić oko, hmmm…)

kadr z: „Gra o Tron” (sezon VIII, odc. 6), HBO, 2019

*muzyka ze wstępu* tuuudu tudu-tuuudu tudu tuduuuduuudu tuuudu tudududu tudu-du…. Ekhm, no własnie. Pióro, którym pisała Brienne z Tarthu. Scenarzyści postawili na malarskość sceny i zostawili lotki, choć dolna część pióra wygląda na oczyszczoną, a w scenie, gdzie widoczny jest pisany tekst, wygląda na odpowiednio przycięte do kroju pisma. Tak więc, mamy sytuację 50/50.

Oczywiście, w wielu przypadkach jest to zapewne zabieg artystyczny, mający na celu podkreślić pewne walory sceny. Tak samo dzieje się w przypadku ilustracji do bajki, opowieści. Przecież o wiele bardziej malowniczo prezentuje się pióro z lotkami niż smutny rysik do skrobania po pergaminie. Nie można wykluczyć, że Całe pióro jest bardziej malownicze, pomimo że niekoniecznie praktyczne, niestety…
Właśnie, jak to z tą praktycznością? Długie pióro z lotkami jest bardziej przeszkodą niż pomocą przy długim bądź szybkim kreśleniu liter – sama długość może być niewygodna, a i lotki, łapiąc powietrze przy bardziej zamaszystych ruchach, mogą pozbawiać dłoń stabilności, a co za tym idzie? Bałagan w literach.

No, dobrze. To o co chodzi z tym przycinaniem i przygotowywaniem pióra? Chciałam Wam podesłać tutaj filmiki, na których wszystko dobrze widać. Co ciekawe, istniał (i istnieje) nożyk służący specjalnie do tego właśnie zadania! Spójrzcie sami:

https://youtu.be/H1wyYh97LDk – filmik nie chce się załączyć jako miniatura, ale warto go obejrzeć dla charyzmy występującej!

I kilka przykładów ze sztuki z przedstawieniem przygotowania pióra:

Uczony przygotowujący pióro, Gerrit Dou, 1633 (źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:Gerrit_Dou_-_Scholar_sharpening_a_quill_pen.jpg)
Fragment ilustracji z Godzinek Fryderyka Aragońskiego, 1501-1502
(źródło: https://smarthistory.org/medieval-manuscripts/

Oczywiście, nikt Wam nie zabroni używać pełnowymiarowego pióra z lotkami! Na pewno jest ono bardziej fotogeniczne, a i przy nałożeniu na koniec stalówki może okazać się dla Waszej ręki nawet wygodne. Osobiście nie potrafię się przekonać, ale też i nikomu nie zabraniam.

Mam nadzieję, że taka doza ciekawostek pomogła Wam dowiedzieć się czegoś nowego!

Miłego dnia!
Z.

Jedna myśl na temat “Mit o puchatym piórze

Dodaj komentarz